sobota, 28 marca 2015

Rozdział 7

Rozdział 7

*Gerard*
Kilka minut przed 21 siedzieliśmy przed telewizorem czekając na rozpoczęcie filmu. Na pierwszy ogień poszedł horror.  Nasze legowisko rozłożyliśmy z poduszek i koców na ziemi. Oparliśmy się wygodnie o kanapę. I czego móc chcieć więcej? No oprócz jedzenie które i tak mieliśmy. Gdy na ekranie pojawiły się napisy zwiastujące film zauważyłem, że Frank tak jakby odsunął się od nas. Siedział na skraju chodź obok mnie było jeszcze dużo wolnego miejsca.
- Frank.. Idioto chodź tu bliżej. - chłopak posłusznie się przybliżył dzięki czemu spokojne mogłem kontynuować swoją wypowiedź tak, że tylko on ją słyszał - Chcesz się już przebrać? Czy później?
Frank jako jedyny nadal pozostał w swoich ciuchach. Chodź my siedzieliśmy w dresach, spodenkach i porozciąganych bluzkach on dalej miał na sobie czarne rurki i bluzkę. Gdyby nagle komuś zachciało się robić wybory na miss piękności wiadomo kto by wygrał.
- Nie, nie. Na razie nie trzeba Gerard. Ale dzięki. Za te ciuchy i za to, że mnie zaprosiłeś.
- Nie masz za co, serio Frank. - posłałem chłopakowi uśmiech który ten odwzajemnił mrużąc oczy..
- Chociaż w sumie.. Jednak chcę się już przebrać. Przepraszam za te niezdecydowanie.
Cicho się zaśmiałem czochrając włosy Franka.
- Wstawaj młody. Idziemy a raczej ty idziesz się przebrać. Wiesz gdzie jest łazienka prawda? Jeśli nie to te drzwi obok kuchni. Na półce masz dresowe spodnie i koszulkę. Wracaj do nas szybko.
- Oki. - mruknął Frank przeskakując nad moimi nogami.
- A jak się mają moje gołąbki? - posłałem w stronę mojego brata wredny uśmiech.
- Zamknij się. Nie widzisz, że patrzę? - odwarknął Oliver  który siedział obok mnie.
Nic już nie mówiąc przyglądałem się mojemu bratu i koledze. Mikey siedział z kolanami przyciśniętymi do brzucha. Machinalnie bawił się palcami Olivera zapatrzony w ekran telewizora. Nie mając ochoty komentować zachowania mojego młodszego brata sam zacząłem przypatrywać się napisom filmu.
- Widzę, że jesteście pochłonięci oglądaniem. - usłyszałem obok siebie głos Franka. Tym razem usiadł o wiele bliżej. Tak jak myślałem nogawki spodni plątały mu się przy ziemi a bluzka sięgała prawie kolan. Chłopak wyglądał tak bezbronnie, ślicznie. Miałem ochotę go przytulić ale podejrzewałem, że to mogłoby spłoszyć Franka.
- Dopiero teraz się naprawdę rozpoczął. To oglądamy. - posłałem w stronę czarnowłosego uśmiech przy okazji biorąc garść popcornu.
Film okazał się naprawdę dobry. Krew, krzyki, troszkę paranormal activity. Byłem zwolennikiem takich klimatów. Z reakcji ciała Franka wynikało, że on niekoniecznie. Co chwilę podskakiwał wystraszony lub mruczał coś pod nosem o zawale.
- Oferuję swoje ramie do zakrywania oczu. Jedyna taka oferta, a do tego tania. Wręcz darmowa. - zażartowałem na co chłopak cicho się zaśmiał i przyjął ''zaoferowane ramie''. Gdy na ekranie pojawiało się coś co Franka przerażało moja ręka lądowała na oczach chłopaka. Gdy sytuacja się uspokajała czarnowłosy miał w zwyczaju kłaść ją luźno na swoich kolanach. Nie przeszkadzało mi to. Wręcz przeciwnie, sam przyłapywałem się na jeżdżeniu palcami po jego nodze.
- Gerard.. wiem, że to dziecinne. Ale ja nie lubię horrorów. I nie jestem jak twój brat by zasnąć na takim filmie. - usłyszałem głos Franka gdy na ekranie pojawił się napis '' The End ''. Jego słowa uzmysłowiły mi, że Mikey zasnął na filmie, zerknąłem w bok. Oliver obejmował luźno chłopaka który spał z błogim uśmiechem.
- To nic Frank. Masz prawo się bać. A moja ręka zawsze chętna do zakrywania drastycznych scen.
- Ta dzięki. Kiedyś jeszcze skorzystam. Może. - odparł Frank by następnie ziewnąć.
Zaśmiałem się na ten widok za co Iero spiorunował mnie wzrokiem.
- Gerard. Bo wiesz, wydaje mi się że Mikey całkowicie zrezygnował z oglądania filmów. A jak będzie tu tak całą noc spać to współczuję mu jutra i tego bólu. - odezwał się Oliver który próbował zabrać swoją rękę nie budząc przy tym mojego brata.
- Amm no tak. Mikey pokazał ci gdzie jest jego pokój prawda?  Zaniesiesz go tam? Przykry go i co tam jeszcze.
- Okey, okey. Nie będę wam przeszkadzał. - przy tych słowach posłał nam wymowne spojrzenie.
Zerknąłem na Franka był czerwony jak burak.
- Idź idioto.

* Oliver *
Nie byłem zainteresowany filmem. W sumie miałem w dupie to co leci. Wolałem obserwować brata Gerarda.
Nie, nie leciałem na niego. Po prostu chciałem mu się przyjrzeć. Z każdą minutą powieki Mikey'a były coraz cięższe, aż w końcu śpiąc opadł na mnie. Objąłem go ramieniem wciąż mu się przyglądając. Na jego ustach błąkał się uśmiech. Spędziłem tak resztę filmu. Kilka razy oderwałem oczy od chłopaka by popatrzeć na film lub by zerknąć na to co robią Gerard i Frank. Jeśli kiedyś będą razem to dzięki mnie. To ja kazałem Iero powiedzieć Gerardowi o stanie swojego brata. 
Gdy horror się skończył moje ramie było całe zesztywniałe. 
- Gerard. Bo wiesz, wydaje mi się że Mikey całkowicie zrezygnował z oglądania filmów. A jak będzie tu tak całą noc spać to współczuję mu jutra i tego bólu. - powiedziałem dając jasno do zrozumienia, że chcę by młody znalazł się u siebie w łóżku. Lub ogólnie w łóżku. W międzyczasie wyplątywałam chłopaka z moich ramion.
- Amm no tak. Mikey pokazał ci gdzie jest jego pokój prawda?  Zaniesiesz go tam? Przykry go i co tam jeszcze. - powiedział Way patrząc na swojego brata.W oczach miał to coś.. To co zawsze mają bracia.. Nie wiem jak to nazwać.
Na pożegnanie obiecałem, że nie będę im przeszkadzać i podniosłem Mikey'a. Jedna z moich dłoni była na jego plecach druga pod kolanami. Księżniczka Mikey. Uśmiechnąłem się do swoich własnych myśli.
Gdy znalazłem się w pokoju chłopaka, delikatnie położyłem go na łóżku. Opatuliłem go kołdrą i... położyłem się obok niego. Byłem zmęczony, a patrząc na Waya stawałem się jeszcze bardziej śpiący. Byłem już prawie w objęciach Morfeusza gdy usłyszałem:
- Oliver? - to był głos Mikey'a.
______________________________________________________
Przepraszam. ;c
1. Za to, że rozdział dopiero teraz
2. Za jakość i długość tego rozdziału.

Na swoją obronę.. nie mam nic. 


5 komentarzy:

  1. Nie musisz za nic przepraszać.To twoje opowiadanie, piszesz przede wszystkim dla siebie, żeby upewnić się że robisz to dobrze i że może się to podobać innym, dlatego to od ciebie zależy kiedy dodasz rozdział, jakiej będzie długości i co będzie zawierał. Tak to już jest, że na pasje i przyjemności mamy najmniej czasu, dlatego pisz spokojnie, ja poczekam tyle, ile będzie trzeba, bo uwielbiam twoje opowiadanie :)
    xo

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest całkiem interesująco, czekam na następny rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niby ci powiem nie przepraszaj, ale zaraz to spieprzę mowiąc: następny dawaj szybciej! XD

    OdpowiedzUsuń
  4. Wciągnęłam się!
    Z niecierpliwością czekam na następny 😍😀😝

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozdział świetny <3 Czekam na więcej. Pisz szybko ^v^

    OdpowiedzUsuń